Kolejny wtorkowy poranek. Obudzona przez budzik wlokę się do łazienki i ubieram białą bokserkę, koszulę w kratkę i czarne rurki. Stawiam na tusz do rzęs i czerwoną szminkę. Idę do kuchni, wyciągam mleko, musli i razem z moim jakże to pożywne śniadaniem siadam na kanapie i oglądam wiadomości. Wypadki, katastrofy kolejne wojny. Nic ciekawego. Jednym ruchem otwieram laptopa i przeglądam jakieś newsy. Po chwili znajduję informacje :
Krzysztof Ignaczak w Asseco Resovii Rzeszów...
Odkładam wszystko i mam zamiar iść po komurkę. Właśnie, zamiar bo przerywa mi dzwonek do drzwi. Włosy związuję w koczka i otwieram drzwi. Przed nimi stoi Damian. Zapraszam go do środka i mówię by chwilę poczekał. Biegnę do pokoju i łapie telefon. Wystukuję dobrze znany mi numer i czekam aż łaskawie odbierze. Pierwszy sygnał... Drugi... Trzeci... Odebrał!
-Cześć Majka.- mówi zaspanym głosem.
-Hej braciaku. Czemu nie powiedziałeś mi o tym że będziesz grać w Sovii?
-Chciałem Ci zrobić niespodziankę.
-No to przykro mi ale internet Cię ubiegł. Kiedy przyjeżdżasz?
-Jutro około 12 będę pod stadionem. A teraz idę spać.
-Dobranoc i Pa.
-Pa.
Skończyłam rozmawiać. Wzięłam moją torbę i poszłam do Damiana. Za 10 minut mieliśmy wychodzić.
-Z kim rozmawiałaś?
-Z bratem. Przenosi się do Sovii.
-To fajnie. Więcej osób do fotografowania.- zaśmialiśmy się oboje.
Wyszliśmy z klatki i wsiedliśmy do piotrkowego audi. Nie długo potem byliśmy już na miejscu. Staję i myślę 'Pracę czas zacząć'. Damian złapał mnie za rękę i ciągną długimi korytażami na sale. Gdy dotarliśmy przywitałam się z trenerem i sztabem. Chłopak wytłumaczył mi co i jak. Wyciągnęłam lustrzankę z torby i czekałam na siatkarzy. Po kilku minutach byli już wszyscy.
-Chłopaki!- zaczął trener -To jest nasza nowa Pani fotograf. Chłopaki Maja, Maja chłopaki.
Trener skończył a wszyscy podeszli do mnie i się przedstawili. Na końcu stał Bartman, Nowakowski i Kosa.
-Witam Panią.- powiedział Zbyszek i podał mi rękę. Zrobiłam to samo ale poczułam jego usta na mojej ręcę. Uhu, Zbigniew gentelman?
Gdy już wszyscy się poznaliśmy chłopacy zaczęli trening. Ja latałam jak szalona z aparatem i robiłam im zdjęcia w wszystkich możliwych pozycjach. Po dwóch godzinach trening się skończył a ja szłam w stronę parkingu. Usłyszałam że ktoś mnie woła więc szybko się odwróciłam i zobaczyłam....
-----------------------------------------------------------------------------------------
Jak narazie tyle. Jak myślicie kto wołał Majke? :D
Czytasz=Komentujesz